Etrian Odyssey III HD
recenzja / opinia / podsumowanie

Etrian Odyssey III HD

Etrian Odyssey III HD

Skoro przeszedłem w przeszłości Etrian Odyssey 1 i 2, to wypadałoby zabrać się za trójkę. To właśnie uczyniłem w tym miesiącu, kiedy przeszedłem Etrian Odyssey III HD i przejdę od razu do sedna — to była jak dotąd najlepsza część tej serii. Najlepsza, ponieważ trójka poprawiła mi humor po kopiącej po jajach drugiej części i wprowadziła fajny powiew świeżości.

Powiew, który dmucha od samego początku gry, gdy trafiamy do kolorowego, nadmorskiego miasta Armoroad, w tle przygrywa przyjemna muzyczka w stylu radyjka z Outruna i tworzymy drużynę z zupełnie nowych klas bohaterów budzącymi skojarzenia np. z piratami. A na tym zmiany się nie kończą, o czym jeszcze potem.

Jak to bywa w Etrian Odyssey, każdy pretekst jest dobry do wyruszenia w labirynt, powalczenia w losowych jrpg starciach z przeciwnikami i narysowania mapki. Podstawowe założenia dungeon crawlera z poprzedników są tu więc dalej zachowane. Tym razem naszą główną misją jest odnaleźć zaginiony fragment miasta, który zatonął lata temu. Prosty cel, ale mimo tego mogę pochwalić fabułę. Nie jest to wyłącznie „dojdź do końca labiryntu”. W pewnym momencie poznajemy losy różnych frakcji i musimy zdecydować, o czyj interes zadbamy. Co oczywiście poskutkuje różnymi zakończeniami w stylu SMT.

Obok labiryntowania, w Etrian Odyssey III możemy także wsiąść na statek i popłynąć w poszukiwaniu szlaków handlowych i dodatkowych walk. I ciekawie wyszło to Ocean Odyssey, bo tu także płyniemy w nieznane, rysujemy morską mapkę, a przy tym mamy ograniczone punkty ruchu i płacimy za każdą wyprawę. Do każdej podróży więc podchodziłem strategicznie, aby wycisnąć z niej maksa.

Jak to bywa w Etrian Odyssey, świetnie mi się słuchało muzyki od Yuzo Koshiro. To również jak dotąd najlepsza ścieżka w tej serii. Bo jak na dość specyficzne brzmienie PC-88/Mega Drive, kompozytorowi udało się stworzyć całkiem zróżnicowaną ścieżkę: są tu klasyczne i kameralne motywy fantasy, energiczne bitewniaki i wesołe wakacyjne melodie.

Jako najważniejsze minusy EO3 wskazałbym typowe bolączki jrpg: nieprecyzyjne opisy zdolności (Internet lepiej je wyjaśnia), bossowie z dużą ilością zdrowia i grind. Niestety, podchodząc do bossów w EO3, najlepiej jest mieć odpowiedni poziom i wyuczony zestaw umiejętności pod słabości przeciwnika. Jeżeli tego nie mamy, zostaje tylko grind. Albo obniżenie poziomu do Picnic, na który ludzie z neta zresztą nazywają Grind Mode (łatwiej zdobywać na nim poziomy). Przynajmniej standardowy poziom trudności zrobili bardziej ludzki niż przy dwójce.

Podstawowy scenariusz ukończyłem w ciągu 65h, a post-game zajął mi dodatkowe 25h. Czyli Etrian Odyssey III to najlepsza część z fajnym nadmorsko-fantasy klimatem, ale dalej gra dla osób z wolnym czasem™ 😁

Etrian Odyssey III HD
Etrian Odyssey III HD

Muzyka do gry Etrian Odyssey III HD:

The Curtain Rises on an Adventure ♫ Labyrinth I – Waterfall Wood ♫ Battlefield – The First Battle ♫ Cityscape – Between the Azure Sky and Sea ♫ Labyrinth II – Undersea Grotto ♫ Battlefield – Is this Blood Thine or the Enemy’s? ♫ Cityscape – Sunlight on the Water ♫ Seascape – The Great Voyage ♫ Tumult – Crest of a Violent Wave ♫ Cityscape – The Dusk Clad Ocean City ♫ Labyrinth III – Molten Caves ♫ Tumult – Raise Thy Sword in Pride ♫ Cityscape – The Deep Blue Ocean City ♫ Labyrinth IV – Abyssal Shrine ♫ Cityscape – The Overwatching Tree ♫ Battlefield – Those Who Fall ♫ Cityscape – One Hundred Years ♫ Tumult – Each Their Own Justice ♫ Cityscape – The King Lost in Time ♫ Labyrinth VI – Cyclopean Haunt ♫ Tumult – Call that Dreadful Name ♫
Moja strona używa plików cookie i technologii Google, aby wyświetlać filmy i mierzyć statystyki. Wybierz pełny, spersonalizowany pomiar statystyk lub odrzuć pliki cookie, co ograniczy przetwarzanie wyłącznie do anonimowych sygnałów technicznych. Więcej informacji przeczytasz tutaj.